W powiecie wejherowskim, na ulicach miasta rozegrało się dramatyczne zdarzenie. Młody 20-letni kierowca, podążający swoim Audi, stał się obiektem intensywnego pościgu policyjnego. Zakończyło się to momentem, gdy mężczyzna zdecydował się zamknąć wewnątrz własnego pojazdu. Było to tylko możliwe dzięki brawurowej interwencji innego kierowcy, który był świadkiem całego zdarzenia. Wszystko to skończyło się wykorzystaniem gaśnicy samochodowej.
Cała sytuacja miała miejsce podczas rutynowej kontroli drogowej przeprowadzanej przez funkcjonariuszy policji z Wejherowa. Jeden z młodych kierowców Audi stał się głównym celem tej akcji. Jak relacjonuje asp. sztab Anetta Potrykus, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie dla „Dziennika Bałtyckiego”, pomimo jasnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych do zatrzymania, mężczyzna postanowił przyspieszyć i uciekać, nie poddając się poleceniom.
Na szczęście, policjanci natychmiast podjęli pościg. Po krótkim czasie, uciekinier skierował swój samochód do ślepej uliczki, gdzie został efektywnie zablokowany przez mundurowych. Wszystko to jednak nie zakończyło sytuacji. Młody mężczyzna, mieszkaniec powiatu wejherowskiego, zdecydował się zaprzeć pasami bezpieczeństwa i ignorować dalsze instrukcje funkcjonariuszy, utrudniając tym samym swoje wydobycie z pojazdu.